Czy będzie drugi falstart roweru miejskiego? Wykonawca...

Czy będzie drugi falstart roweru miejskiego? Wykonawca zapewnia, że zdąży z montażem

Alicja Cichocka

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Montaż stacji na ostatnią chwilę (na zdjęciu), rowery przywożone nocą na kilka godzin przed debiutem. Tak startuje Toruński Rower Miejski...

Montaż stacji na ostatnią chwilę (na zdjęciu), rowery przywożone nocą na kilka godzin przed debiutem. Tak startuje Toruński Rower Miejski... ©Jacek Smarz

Start Toruńskiego Roweru Miejskiego z przebojami. Od dziś powinniśmy korzystać z systemu, tymczasem jeszcze w piątek w Urzędzie Miasta nie było pewności, czy rowery są już w Toruniu.
Montaż stacji na ostatnią chwilę (na zdjęciu), rowery przywożone nocą na kilka godzin przed debiutem. Tak startuje Toruński Rower Miejski...

Montaż stacji na ostatnią chwilę (na zdjęciu), rowery przywożone nocą na kilka godzin przed debiutem. Tak startuje Toruński Rower Miejski... ©Jacek Smarz

Gdzie w piątek, na dobę przed oficjalnym startem Toruńskiego Roweru Miejskiego, były rowery?
[break]

- Jadą do Torunia - zapewniał Mariusz Sobczak, koordynator projektu z podkarpackiej firmy WiM System, która wygrała przetarg.
W tym samym czasie urzędnicy miejscy zapewniali nas.

- Są już w Toruniu, w magazynie - usłyszeliśmy. Chwilę później dostaliśmy telefon, że operator Toruńskiego Roweru Miejskiego wprowadził urzędników w błąd. Będą, ale późno w nocy.

Po trzech przetargach, wojnie konkurentów i skargach do Krajowej Izby Odwoławczej z poślizgiem w sobotę rower miejski ma wystartować. Czy tak się stanie?

- Mamy takie zapewnienie na piśmie - informuje dyrektor miejskiego Wydziału Sportu i Turystyki Jarosław Więckowski, ale pewności nie ma.

Nie wiadomo, czy 120 rowerów, które przyjadą w nocy, uda się na czas rozstawić, wpiąć w stacje, nie mówiąc już o testach.

Toruński Rower Miejski już zaliczył falstart, bo miał działać od 1 kwietnia. Urząd Miasta zgodził się na zwłokę i dał firmie dodatkowy czas m.in. na testy systemu. Jak nas poinformował Mariusz Sobczak operację testowano w Rzeszowie, gdzie WiM System prowadzi samoobsługową wypożyczalnię rowerów na udostępnionych przez miasto terenach. Różnica polega na tym, że nie realizuje kontraktu, ale zarabia na reklamach na rowerach i stacjach.

W sobotni debiut miejskiego roweru wątpi Paweł Wiśniewski, szef Stowarzyszenia Rowerowy Toruń. Na temat podkarpackiego operatora ma wyrobione zdanie. Przytacza opinie rowerzystów korzystających z rzeszowskiej wypożyczalni WiM.

- Są duże problemy z serwisem sprzętu, stacje się zapychają, w innych jest pusto - twierdzi.

Czy tak rzeczywiście jest? Toruński koordynator w tej sprawie odsyła do szefostwa firmy. Ale z Małgorzatą Mac nie udało nam się skontaktować.

- Będzie kara dla firmy za opóźnienie - zapowiada za to Jarosław Więckowski.

Umowa z miastem zakłada karę w wysokości 0,5 proc. wartości kontraktu (1,1 mln zł ) za każdy dzień zwłoki. Niewykluczone, że miasto zamiast kasować za opóźnienia zażąda np. dodatkowej stacji rowerowej.

Jeśli Toruński Rower Miejski rzeczywiście wystartuje, mieszkańcy dostaną do dyspozycji 120 rowerów w 12 stacjach.

W większości miast rower miejski stał się uzupełnieniem komunikacji publicznej. W Opolu, jeśli wierzyć władzom miasta, rowery rozładowały korki, a nawet poprawiły punktualność autobusów MZK. W Toruniu, żeby mówić o jakimkolwiek efekcie, miejski rower musi najpierw zacząć jeździć.

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo