Dwa wyjątkowe zabytki bardzo pilnie potrzebują pomocy

Dwa wyjątkowe zabytki bardzo pilnie potrzebują pomocy

Szymon Spandowski

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Główne wejście na dworzec w Aleksandrowie po remoncie z zewnątrz. Za drzwiami widoki są bardzo niewesołe

Główne wejście na dworzec w Aleksandrowie po remoncie z zewnątrz. Za drzwiami widoki są bardzo niewesołe ©Jacek Smarz

Niewielki Aleksandrów zmaga się z renowacją ogromnego dworca. W Nawrze, w której znajduje się odzyskany przez spadkobierców przedwojennych właścicieli pałac, nic się jeszcze nie dzieje. A powinno.
Główne wejście na dworzec w Aleksandrowie po remoncie z zewnątrz. Za drzwiami widoki są bardzo niewesołe

Główne wejście na dworzec w Aleksandrowie po remoncie z zewnątrz. Za drzwiami widoki są bardzo niewesołe ©Jacek Smarz

Starego carskiego dworca w Aleksandrowie Kujawskim kujawsko-pomorskiemu można pozazdrościć. Wielkich kolejowych dawnego rosyjskiego imperium, a po to właśnie dworzec ten został zbudowany, zachowało się niewiele. Zresztą obiekt ten zasługuje na troskę i uwagę nie tylko ze względu na bogatą historię. Jest po prostu ładny i ciekawy. Co tu dużo gadać, zauroczył nawet praktycznych Niemców, którzy po zajęciu Aleksandrowa w czasie I wojny światowej, ze względu na dworzec właśnie chcieli miejscowość włączyć do Niemiec.

[break]
Budynek ogromnej stacji, w którego cieniu przechadzały się koronowane głowy, został zepchnięty na boczny tor historii. Po 1920 roku stracił sens istnienia, a po roku 1945 stopniowo tracił kolejne elementy swojego bogatego wystroju. Złocenia, jakie zostały odkryte podczas badań konserwatorskich na ścianach dawnej sali restauracyjnej, były więc sporym zaskoczeniem. Teraz trzeba je odtworzyć, co jednocześnie cieszy i przeraża. Ogromny dworzec od kilku lat należy do Aleksandrowa i jest remontowany. Dość mozolnie, miasto ma wielką atrakcję, jego możliwości finansowe są jednak ograniczone.
- W tym roku planujemy zakończyć etap rewitalizacji od sali restauracyjnej do holu głównego - mówi Andrzej Cieśla, burmistrz Aleksandrowa. - Zależy nam też na tym, aby oddać samą salę. Na renowację czekała ona bardzo długo i może się doczeka, bo do zrobienia zostało już tam stosunkowo niewiele, m.in. posadzki, trzeba też odtworzyć złocenia.

Kto wesprze remont dworca?


Niewiele przy tak ogromnym budynku może jednak znaczyć całkiem sporo. Aby przywrócić blask posadzkom, trzeba zainwestować ponad 200 tysięcy złotych. Minister kultury w tym roku dworcowi nie pospieszył z pomocą, a Urząd Marszałkowski wsparł remont sali 70 tysiącami złotych. To stanowczo zbyt mało, samorządowcy muszą więc szukać nowych źródeł dofinansowania, tymczasem pole do popisu jest pod tym względem w Aleksandrowie ograniczone. Na przełomie sierpnia i września w Aleksandrowie odbywa się Festiwal Dwóch Cesarzy, czy tym razem jedną z jego atrakcji będzie odrestaurowana dawna sala restauracyjna?

Zanim pałac runie


Ratowanie dworca mimo kłopotów powoli posuwa się naprzód. Tą odrobiną wiary w przyszłość nie można się tymczasem pocieszyć patrząc na zrujnowany pałac w Nawrze niedaleko Chełmży. Z obiektem tym władze województwa miały związane bardzo ciekawe i ambitne plany, w wyremontowanym pałacu miało powstać muzeum ziemiaństwa. Niedawno, jak już wspominaliśmy, po długiej batalii prawnej spadkobiercy rodziny Sczanieckich, do której pałac należał do II wojny światowej, odzyskali swoją własność. Zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami, po odniesieniu moralnego zwycięstwa chcieli przekazać nieruchomość samorządowi wojewódzkiemu. Zdania nie zmienili.
- Rodzina Sczanieckich wkrótce przejmie prawa własności do zespołu pałacowo-parkowego w Nawrze. Jesteśmy w trakcie uzgadniania zasad, na jakich samorząd województwa mógłby przejąć ten zabytek - mówi sekretarz województwa Marek Smoczyk. - Najbliższe spotkanie w tej sprawie odbędzie się po świętach wielkanocnych. Gdy zasady dostępności zostaną określone, rozpoczniemy prace restauratorskie.
Czas ku temu najwyższy, bo pałacowe mury długo już nie wytrzymają. Sczanieckim nasz region bardzo wiele zawdzięcza, od Towarzystwa Naukowego w Toruniu, po m.in. cukrownię w Chełmży, kiedyś największy taki zakład w Europie. Nie możemy zatem dopuścić do tego, by pałacowe mury runęły!

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze (2)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jan2 (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Władze w Bydgoszczy nie dbały i dopuściły przez kilkadziesiąt lat do zdemolowania zabytowych domów i m.in. dworców. Teraz Toruń je ratuje.
Tak to już z ta Bydgoszcą jest. Niestety.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo