W piątek rozpoczyna się XIV Toruński Festiwal Nauki i Sztuki

W piątek rozpoczyna się XIV Toruński Festiwal Nauki i Sztuki

Alicja Cichocka

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Aleksander Anikowski - FNiSUMK

Aleksander Anikowski - FNiS UMK ©Jacek Smarz

Rozmowa z ALEKSANDREM ANIKOWSKIM z Rady Programowej Toruńskiego Festiwalu Nauki i Sztuki o sztuce doboru imprez i murowanych festiwalowych hitach.
Aleksander Anikowski - FNiSUMK

Aleksander Anikowski - FNiS UMK ©Jacek Smarz

Większość imprez TFNiS to debiuty. Nie boicie się państwo tak improwizować?
[break]
Bez ryzyka nie byłoby festiwalu. Dla nas każda edycja to poligon doświadczalny. Poza stałymi i kilkoma zamówionymi wydarzeniami, adekwatnymi do tematu wiodącego i rocznic, pozostałe ok. 120 to propozycje mieszkańców, instytucji, uniwersytetu, ostatnio bardzo uaktywniły się biura podróży. W sumie rokrocznie mamy ok.
200 zgłoszeń. Tak jak wspomniałem, mamy kilkanaście sprawdzonych imprez, które staramy się podtrzymywać. Tak jest ze spektaklami teatru antycznego „Perpetuum Mobile” z UMK, operą czy wycieczkami do Centrum Astronomii w Piwnicach. Ludzie są tego spragnieni. Dopóki będą przychodzić, będziemy w nie inwestować. Uniwersytet nie ma jednak monopolu na festiwal, imprezę może zgłosić każdy, a my w miarę możliwości ją sfinansujemy.
Czym Toruński Festiwal Nauki i Sztuki zaskoczy w tym roku?
Tematami wiodącymi są człowiek współczesny i Europa. Pokażemy niezwykłość codzienności człowieka, jego kondycję, jak radzi sobie z otaczającym światem. W widowisku naukowym „(Nie)zwykła codzienność” pokażemy człowieka od momentu, gdy się budzi rano, do wieczora. Jak go pobudza kawa, co dzieje się w jego głowie, jak włączy komputer i sprawdza pocztę. Drugim ważnym tematem festiwalu będzie Europa, zaczniemy dyskusją humanistów.
Czy będzie o kryzysie ukraińskim?
Nie mamy imprezy o konflikcie, ale niemal pewne jest, że zahaczymy o ten temat. W dyskusji na rozpoczęcie, „Europa wczoraj, dziś i jutro” wezmą udział wybitni naukowcy, filozof, prof. Andrzej Szahaj z UMK, prof. Janusz Tazbir, do sytuacji na Ukrainie na pewno nawiąże trzeci panelista, profesor Jerzy Kłoczowski, emerytowany dyrektor Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej. W innej imprezie poświęconej europejskiemu wątkowi na Rynku Staromiejskim zagraniczni studenci Erasmusa opowiedzą o kulturze swoich krajów. Będzie można zasmakować kuchni hiszpańskiej, tureckiej, francuskiej oraz czeskiej.
Szykujecie coś widowiskowego na miarę hitów poprzednich edycji, np. bitwy napoleońskiej czy wypadku masowego?
Bardzo odważną propozycję ma Miejski Zakład Komunikacji. Wynajął pirotechników, zaangażował uniwersyteckich fizyków i meteorologów. Pokaże, co się stanie, jak w tramwaj uderzy piorun. Wszystko wskazuje na to, że będzie bardzo widowiskowo. Sami jesteśmy ciekawi, jak to wyjdzie.
Którą z imprez Pan szczególnie poleca?
Z wykształcenia jestem historykiem, wychowałem się na książkach prof. Janusza Tazbira i Jerzego Kłoczowskiego. Na pewno nie opuszczę inauguracyjnej dyskusji. Prof. Kłoczowski specjalizuje się w historii Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, dziejach kościoła i wspólnot religijnych, kultury, zwłaszcza w średniowieczu. Profesor Tazbir jest historykiem reformacji, nowożytnej Europy, zdeklarowanym ateistą. Z dużym zacięciem popularyzatorskim, swego czasu próbował futurologii historycznej. Dyskusja może być gorąca.
Czy ma Pan jakieś festiwalowe marzenia?
Oczywiście, zaproszenie prof. Normana Daviesa na festiwal do dyskusji panelowej z innymi historykami - nie-Polakami piszącymi o naszym kraju. Z Radą Programową marzymy, żeby zaprosić na festiwal jednego z naukowych noblistów, żeby sam opowiedział o swoim odkryciu po polsku. Wiedza Polaków o najważniejszych nagrodach naukowych jest powierzchowna i kończy się na znajomości laureatów pokojowych i literackich Nobli. Z tej przyczyny od zeszłego roku w programie mamy „Wykłady noblowskie”. Poprosiliśmy naszych naukowców, żeby podczas 45-minutowego wykładu w sposób zrozumiały opowiedzieli o odkryciach nagrodzonych Noblem. Dzięki tym wykładom udało nam się odkryć na UMK osoby, które choć nigdy popularyzatorstwem nauki się nie zajmowały, wykazały się wielkim talentem.

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

okrojone te nowości (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Szkoda , że Nowości pokazują tylko 2 pierwsze zdania , chętnie przeczytałbym cały artykuł z panem Anikowskim

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo