Oświata
Prezydent Bydgoszczy, Konstanty Dombrowicz, będzie dążył do odłączenia Collegium Medicum od UMK i stworzenia osobnego Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy. Czy to dobry pomysł?
Czy odpowiada Ci sposób przebudowy ul. Mickiewicza w Toruniu?
- Tak: 62.8%
- Nie: 37.2%
Małgorzata Oberlan, Piątek, 30 Lipca 2010; aktualizowano: 30.07.2010 10:37
Uderzone dziecko, śmiertelnie potrącony ksiądz, skradzione tulipany - w tych sytuacjach monitoring nie pomógł. Pięćdziesiąt miejskich kamer obsługują przez całą dobę tylko dwie osoby.
Od tego, gdzie operator skieruje kamerę obrotową, zależy, czy uda się zarejestrować np. wypadek czy kradzież / Fot. Adam Zakrzewski
Czwartek 22 lipca, popołudnie, Rynek Staromiejski. Małżeństwo spaceruje z córką. Dziewczynka bawi się przy kurtynie wodnej. Od strony ulicy Szerokiej nadjeżdża rowerzysta. Łamie obowiązujący tu zakaz ruchu. Nagle skręca, przejeżdża przez kurtynę i potrąca dziecko. Dziewczynka uderza o beton. Rodzice gonią cyklistę. Bezskutecznie. Później dowiedzą się, że na nagranie z zainstalowanej nieopodal kamery nie mają co liczyć. Dlaczego?
Widok wycinkowy
- Rynek Staromiejski monitorują kamery usytuowane na poczcie i u zbiegu ulic Żeglarskiej i Szerokiej. Podobnie jak zdecydowana większość z pięćdziesięciu kamer monitoringu miejskiego, są to urządzenia obrotowe. W przeciwieństwie do szerokokątnych, nie rejestrują sytuacji w szerokim polu widzenia, ale pewne wycinki terenu. Jeśli oko kamery akurat patrzy na ogródki piwne, nie widzi kurtyny wodnej. Tak było w tym przypadku - tłumaczy Krzysztof Podgórski, szef Toruńskiego Centrum Zarządzania Kryzysowego.
Fot. Adam Zakrzewski
Dementuje informacje o tym, jakoby 22 lipca kamery ze śródmieścia miały awarię. Przyznaje, że monitoring nie jest lekiem na całe zło i może rozczarowywać. - Zaletą kamery obrotowej jest wielokrotny zoom. Jej operator może z panią czytać gazetę w ogródku piwnym. Pod warunkiem, że akurat tam ją skieruje - zaznacza Podgórski. - O tym, jakimi turami poruszają się urządzenia, decydują operatorzy. Każdej doby 50 miejskich kamer obsługuje dwóch takich ludzi: jeden policjant i jeden pracownik Straży Miejskiej.
Kamera szerokokątna w ramach miejskiego monitoringu jest na razie tylko jedna. Wisi na skrzyżowaniu ulic Odrodzenia i Chełmińskiej. Rejestruje całe sytuacje. Odczytać dzięki niej można na przykład, który z kierowców był sprawcą kolizji. Nie pokaże już jednak twarzy czy numeru rejestracyjnego auta.
Widać, ale nie wszystko
W lipcu 2007 roku doszło do tragedii u zbiegu ulic Rybaki i Bydgoskiej. W piątkowy wieczór ksiądz z parafii pod wezwaniem świętego Michała Archanioła wybrał się na trening biegowy. Przygotowywał się do startu w maratonie, więc wykorzystywał każdy wolny czas. Potrącił go śmiertelnie srebrny volkswagen golf, co udało się odczytać z miejskiego monitoringu. Kierowca zbiegł, a policjanci trudzili się nad jego ujęciem. - Niestety, na razie nie udało się odczytać z taśmy numerów rejestracyjnych auta - mówiła dziennikarzom Wioletta Dąbrowska, rzeczniczka policji.
Kilka miesięcy wcześniej w centrum miasta po raz kolejny wandale uszkodzili pomnik psa Filusia przy ulicy Chełmińskiej. Tym razem naderwali kapelusz, który piesek trzyma w pysku i próbowali zerwać spoiny przy bruku. Była to już kolejna dewastacja jednej z najpopularniejszych aranżacji w śródmieściu. W tym roku natomiast monitoring nie ochronił przed złodziejem pięknych Koperników - tulipanów zasadzonych przy fontannie Cosmopolis.
Więcej cyfrowych oczu
Oprócz 50 kamer monitoringu miejskiego (45 w centrum), w Toruniu działa jeszcze około 100 kamer osiedlowych. Przy każdym wjeździe na Rubinkowo przeczytamy, że to „osiedle monitorowane”. Obraz z tutejszych kamer trafia do komisariatu policji. Ogląda go oficer dyżurny. Docelowo na tym osiedlu ma być 40 kamer.
W najbliższym latach magistrat kupi 39 kolejnych kamer. Zainstaluje je na starówce (ulice: św. Jakuba, Chełmińska, Strumykowa, Jęczmienna, Warszawska, Szumana, Szpitalna i plac Teatralny) oraz na Bydgoskim Przedmieściu (Mickiewicza, Krasińskiego, Słowackiego, Sienkiewicza). Całość przedsięwzięcia pochłonie 1,1 miliona złotych. Połowę da Bruksela.
Liczby i koszty
Masz uwagi? Widzisz błąd? Zgłoś to administratorowi.
Tagi: Region, Toruń, Bezpieczeństwo, Monitoring, Na gorąco
(~matipl, 2010-08-03 09:44:01; raportuj komentarz)
W Gdańsku kamery obrotowe mają wgrany program, który gdy operator nie nadzoruje kamery obracają się automatycznie po zaprogramowanej ścieżce. Tak jest chociażby na nagraniu...
(~Zaniepokojony , 2010-07-30 14:08:38; raportuj komentarz)
Przeraża brak odpowiedzialności dziennikarzy za skutki "popełnianych" przez nich artykułów! Proponuję wskazać z adresami oddziały banków, ich filie, ajencje PKO usytuowane...
(~zuch, 2010-07-30 16:04:40; raportuj komentarz)
Jak wpadłeś na pomysł zwiększenia liczby obserwatorów obrazów z kamer? Czyżby dzięki artykułowi? Hmmm...???...
(~Toruniense, 2010-07-29 16:28:23; raportuj komentarz)
Piszcie wiecej o negatywnych stronach monitoringu,to bedziecie mieli wybrykow chuliganskich wiecej.!!! Mimo ich slabych stron, powstrzymuja one jednak wiielu od chuliganskich czynow....