Oświata
Prezydent Bydgoszczy, Konstanty Dombrowicz, będzie dążył do odłączenia Collegium Medicum od UMK i stworzenia osobnego Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy. Czy to dobry pomysł?
Czy odpowiada Ci sposób przebudowy ul. Mickiewicza w Toruniu?
- Tak: 62.8%
- Nie: 37.2%
Krzysztof Lietz, Piątek, 30 Lipca 2010; aktualizowano: 30.07.2010 10:19
Gwałtowne ochłodzenie po niedawnych upałach przyjęliśmy z ulgą. Deszcz też był do przyjęcia, tym bardziej że miejskie trawniki wyglądały już jak półpustynia.
Na ulicy Kanałowej niedaleko Geofizyki bajora tworzą się po każdym deszczu / Fot. Adam Zakrzewski
Ale bez przesady. W miniony wtorek i środę miarka się przelała. Zaczęliśmy tęsknić za słonecznymi dniami.
Toruń na ogół bez problemów przyjął ostatnie intensywne opady. Ulice, a szczególnie newralgiczne dla toruńskiej sieci komunikacyjnej wiadukty były przejezdne. W Miejskim Zarządzie Dróg nie zanotowano żadnych poważniejszych podtopień. - Były jakieś zgłoszenia z ulicy Miłej i Źródlanej, ale to drobiazgi, jak na skalę ostatnich opadów - mówi Agnieszka Kobus-Pęńsko z MZD. - Studzienki nie nadążały odprowadzać tam napływającej wody.
Strażacy musieli jednak w kilku przypadkach interweniować. W Toruniu były dwa zgłoszenia o pomoc w wypompowaniu wody. W środę 28 lipca na ulicy Bielańskiej zalany został dojazd do zlokalizowanych tam hurtowni. Tego samego dnia na ulicy Polnej przed domem jednorodzinnym zebrało się tyle wody, że wlewała się ona do piwnicy. W Chełmży strażacy zostali wezwani na ulicę Sienkiewicza, gdzie było zalane całe podwórze przed wejściem do wielorodzinnego budynku. Tam nie trzeba było wiele pompować, bo po udrożnieniu studzienek sytuacja została opanowana.
Strażacy interweniowali również pod Toruniem. W Papowie Toruńskim na ul. Warszawskiej woda ze stawu przed budynkiem zaczęła się przelewać do piwnicy. W Osieku nad Wisłą była zalana droga, a mieszkańcy nie mogli dotrzeć do swoich posesji. Podobnie w Silnie, gdzie była zalana droga osiedlowa. Z kolei w Głogowie na ul. Baśnowej woda wlewała się do piwnicy nisko położonego domu.
- Zgłoszeń na wybijające studzienki nie mieliśmy - mówi Władysław Majewski, prezes Toruńskich Wodociągów. - Rozumiem przez to, że nie było z nimi większych kłopotów. Podczas deszczowych dni na początku mijającego tygodnia zanotowaliśmy natomiast rekordowy przepływ przez naszą oczyszczalnię ścieków. Normalnie na dobę przepływa przez nią 45-50 tys. m sześc., a w dniach ostatnich wielogodzinnych opadów, było to grubo ponad 100 tys. m sześc. - Ostatnie deszcze nie były jakieś wyjątkowe nawet w mijającym lipcu - mówi Teresa Jeszka, dyżurny obserwator Regionalnej Stacji Hydrologicznej-Meteorologicznej w Toruniu. - We wtorek 27 lipca spadło u nas 32,1 milimetra deszczu, a w środę 28 lipca - 22,5 mm. W tym miesiącu były już dni z opadem 25,3 czy 22 mm. W czerwcu był jeden dzień z opadem wynoszącym 22 mm, a w maju nawet 32 mm.
Masz uwagi? Widzisz błąd? Zgłoś to administratorowi.
Tagi: Region, Toruń, Komunikacja, Drogi, Transport, Problemy, Woda, Pogoda, Infrastruktura, Na gorąco, Deszcz, Ulice, Podtopienia