Oświata
Prezydent Bydgoszczy, Konstanty Dombrowicz, będzie dążył do odłączenia Collegium Medicum od UMK i stworzenia osobnego Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy. Czy to dobry pomysł?
Czy odpowiada Ci sposób przebudowy ul. Mickiewicza w Toruniu?
- Tak: 62.8%
- Nie: 37.2%
Alicja Cichocka, Piątek, 30 Lipca 2010; aktualizowano: 30.07.2010 10:32
Absurdalnie ustawiona sygnalizacja świetlna przy Warneńczyka zagraża pieszym. - Ludzie czekają, klną, a w końcu poirytowani wchodzą na czerwonym - alarmują okoliczni mieszkańcy.
W ubiegłym tygodniu napisaliśmy o sygnalizacji na przejściach dla pieszych w Toruniu, która zamiast ułatwiać przedostatnie się na drugą stronę jezdni, jest dla pieszych udręką. Taka sytuacja panuje między innymi przy skrzyżowaniu ulic Bażyńskich i Warneńczyka, na przejściu naprzeciwko supermarketu POLOMarket. Odkąd w tym miejscu wprowadzono „zieloną falę”, sygnalizacja działa tak, że nie sposób płynnie przejść na drugą stronę.
Chaos na przejściu
- Najpierw na zielono pali się wewnętrzna sygnalizacja. Po co? Nie wiadomo. Bywa i tak, że gdy pieszy w końcu dojdzie do drugiej nitki, nagle dostaje czerwone światło. Kompletny chaos - alarmował nas jeden z okolicznych mieszkańców. Inni zwracali z kolei uwagę, że w tym miejscu dojdzie kiedyś do tragedii. Miejski Zarząd Dróg obiecał zająć się sprawą. Z jakim efektem?
W przyszłym tygodniu
Po tygodniu pracy koncepcyjnej w MZD postanowiono, że jednak trzeba poprawić działanie sygnalizacji, tak żeby nie wprowadzała chaosu. Kiedy to zostanie zrobione?
- W przyszłym tygodniu przyjadą ludzie odpowiedzialni za koordynację sygnalizacji na ulicy Grudziądzkiej (jej przedłużeniem jest ulica Warneńczyka - przyp. red.), żeby zsynchronizować działanie świateł - zapewnia Agnieszka Kobus-Pęńsko, rzecznik miejskich służb drogowych.
W przypadku sygnalizacji na przejściu przy ul. Uniwersyteckiej Miejski Zarząd Dróg nadal twierdzi, że lepiej tych świateł nie da się ustawić. - Jeśli damy pierwszeństwo pieszym, będą czekać samochody, a przy tym rozwiązaniu nikt nie czeka zbyt długo - twierdzi Agnieszka Kobus-Pęńsko.
Masz uwagi? Widzisz błąd? Zgłoś to administratorowi.
Tagi: Region, Toruń, Komunikacja, Bezpieczeństwo, Drogi, Transport, Zagrożenie, Problemy, Infrastruktura, Piesi, Sygnalizacja
(~mm, 2010-07-31 07:39:34; raportuj komentarz)
Jeszcze by sobie odparzyl siedzenie i bylaby tragedia. A tak poza tym, kiedy MZD bedzie dzialalo sprawnie i szybko, i nie bedziemy musieli sluchac glodnych kawalkow o przyczynach,...
(~warro, 2010-07-30 15:18:07; raportuj komentarz)
Kolejny raz mamy problem z organizacją ruchu w mieście,może czas wreszcie pomyśleć nad organizacją kadrową w MZD ?...