Reklama

Nekrologi

Nekrologi

Zleć Ogłoszenie drobne

Zleć Ogłoszenie

Prenumerata

Prenumerata

Ogłoszenia

Blogi

Forum

Galeria

Zaloguj

Nowości
Piątek, 3 Września 2010

Nowości

wiadomości

wydania

zobacz

Losowe tagi

RSS dla Toruń

Toruń

netOpinia

Oświata

Prezydent Bydgoszczy, Konstanty Dombrowicz, będzie dążył do odłączenia Collegium Medicum od UMK i stworzenia osobnego Uniwersytetu Medycznego w Bydgoszczy. Czy to dobry pomysł?

Sonda

Czy odpowiada Ci sposób przebudowy ul. Mickiewicza w Toruniu?

Wykres wyników sondy

    - Tak: 62.8%

    - Nie: 37.2%

Liczba głosów: 709

Przejdz do komentarzy

Region

Szokujące wnioski NIK-u po szpitalnej kontroli

Sponsorowane badania i konferencje pod lupą - rekordzista z „Jurasza” wyjeżdżał 26 razy w ciągu dwóch lat

Mariola Lorenczewska, Piątek, 30 Lipca 2010; aktualizowano: 30.07.2010 12:57

Zmniejsz tekst Domyślna wielkość tekstu Powiększ tekst

Lekarze należącego do UMK Szpitala im. dra A. Jurasza w Bydgoszczy za bardzo korzystali z hojności firm farmaceutycznych. Szpital dostał za to od NIK ocenę negatywną.

W bydgoskim „Juraszu” w latach 2006-2008 w 370 zagranicznych wyjazdach uczestniczyło 159 pracowników, z czego w 123 wyjazdach wzięło udział zaledwie siedmiu. Konferencje odbywały się w 45 państwach. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, wśród „turystów’ nie brakuje medyków związanych z Toruniem.

„Jurasz” na cenzurowanym

Najwyższa Izba Kontroli skontrolowała działalność w latach 2006-2008 13 spośród 43 działających w Polsce szpitali klinicznych. Bydgoski „Jurasz” okazał się jednym z ośmiu szpitali, gdzie nie było norm określających warunki udziału pracowników w konferencjach, szkoleniach, spotkaniach badaczy.

Reklama

Reklama

Wyjazdy te finansowały firmy farmaceutyczne, rzadziej uczelnie, sporadycznie szpitale. Dyrektorzy nie znali warunków, na jakich sponsorzy finansowali udział w konferencjach ich pracownikom.

Co ciekawe, niezależnie od udziału w zagranicznych konferencjach, część lekarzy biorących udział w badaniach klinicznych uczestniczyła też w organizowanych za granicą spotkaniach. Mimo że badania kliniczne prowadzone były na rzecz sponsorów, szpitale traktowały ich udział w wyjazdach jako usprawiedliwioną i płatną nieobecność w pracy. Miało to szczególne znaczenie, gdy wypady często się powtarzały.

Jak wykazuje NIK, w 13 szpitalach realizowano co najmniej 1959 badań klinicznych. Dyrektorzy nie mieli o nich informacji, nie znali ani pełnego zakresu procedur medycznych ani liczby objętych nimi pacjentów, co uniemożliwiało sporządzanie rzetelnej kalkulacji kosztów ponoszonych przez szpital.

W Klinice Chorób Oczu „Jurasza” prowadzono badanie kliniczne dotyczące bezpieczeństwa podawania leku a szpital nie podpisał żadnej umowy. W „Juraszu” kupowano lek objęty badaniem, mimo że według przepisów był do tego zobowiązany sponsor badania.

NIK ocenia negatywnie działalność szpitali przy zakupach sprzętu medycznego, leków, wyrobów medycznych. Ustalenia wykazały nie tylko niegospodarność.

W tym szpitalu w ośmiu przetargach o wartości 25,9 mln zł członkowie komisji byli powiązani z firmami przystępującymi do przetargu, które np. sponsorowały ich wyjazdy zagraniczne.

- Na prośbę NIK-u przeprowadziliśmy kontrole niektórych procedur. Wyliczyliśmy nieprawidłowości na 953 tys. 684 zł, gdzie było jednoczesne finansowanie badań przez fundusz i sponsorów - mówi Barbara Nawrocka, rzecznik kujawsko-pomorskiego oddziału NFZ. - Szpital oddał pieniądze.

Ocena a przepisy

Co o raporcie NIK-u sądzą władze UMK?

- Pan rektor jest na urlopie. Mogę jedynie odnieść się do wątku dotyczącego badań naukowych. Niedozwolone praktyki nie powinny mieć miejsca - mówi Marcin Czyżniewski, rzecznik UMK. - W szpitalu od roku jest pełna kontrola w tym zakresie.

Dyrektor Jarosław Kozera w okresie, którego kontrola dotyczyła, nie był jeszcze szefem szpitala.

- Raport NIK-u znam z doniesień prasowych. Ocena jest rzeczywiście zła. Wynika w dużej mierze z tego, że do tej pory nie było przepisów regulujących kwestie wyjazdów czy badań klinicznych - zaznacza dyrektor Jarosław Kozera. - W tej ostatniej sprawie poprzednia dyrekcja zadziałała już rok temu. Jest kancelaria prawna, mająca nasze pełnomocnictwa, która zajmuje się umowami i negocjacjami. Badania są traktowane indywidualnie i wymagają różnego zaangażowania szpitala. Najpierw jest ankieta określająca rodzaj badania. Pełnomocnik definiuje udział szpitala, koszty. Potem podpisywana jest umowa. Co kwartał mam raport z realizacji. Każdy, kto uruchamia badania kliniczne, musi mieć zgodę komisji bioetycznej samorządu lekarskiego. Co do wyjazdów sponsorowanych przez firmy farmaceutyczne, to jeśli lekarz robi to w czasie urlopu, my nie możemy ingerować.

Fakty

„Jurasz”, który wcześniej był szpitalem klinicznym Akademii Medycznej, od 2008 roku po połączeniu AM z UMK w Toruniu jest Szpitalem Uniwersyteckim UMK.

Masz uwagi? Widzisz błąd? Zgłoś to administratorowi.

Tagi: Region, Toruń, Służba Zdrowia, Bydgoszcz, Kontrola, Uniwersytet, Medycyna, UMK, NIK, Szpitale, Na gorąco

Czytaj podobne:

Inne tematy dla tagu Toruń

Dyskretnie24.pl - Ogłoszenia erotyczne, erotyka Toruń