Reklama

Nekrologi

Nekrologi

Zleć Ogłoszenie drobne

Zleć Ogłoszenie

Prenumerata

Prenumerata

Ogłoszenia

Blogi

Forum

Galeria

Zaloguj

Nowości
Piątek, 3 Września 2010

Nowości

wiadomości

wydania

zobacz

Losowe tagi

RSS dla Region

Region

netOpinia

Żużel

Polscy żużlowcy są zdecydowanymi faworytami zbliżającego się półfinału Drużynowego Pucharu Świata. Czy nasza reprezentacja jest w stanie po raz drugi z rzędu zdobyć złoty medal w tej rywalizacji?

Sonda

Czy odpowiada Ci sposób przebudowy ul. Mickiewicza w Toruniu?

Wykres wyników sondy

    - Tak: 62.8%

    - Nie: 37.2%

Liczba głosów: 709

Przejdz do komentarzy

Region

I ty możesz być dłużnikiem

Firmy windykacyjne żerują na naszej niewiedzy

Mariola Lorenczewska, Środa, 28 Lipca 2010; aktualizowano: 28.07.2010 10:52

Zmniejsz tekst Domyślna wielkość tekstu Powiększ tekst

Płacisz wszystkie rachunki i masz spokojne sumienie? Nie zdziw się, gdy dostaniesz wezwanie do uregulowania zaległości sprzed lat. Firmy windykacyjne wysyłają takie pisma coraz częściej.

Co robimy, gdy przychodzi wezwanie do uregulowania zaległego rachunku, który urósł wielokrotnie? Przeważnie nie reagujemy albo dla świętego spokoju płacimy. Tylko garstka ludzi próbuje sprawę wyjaśnić.

- Gdy wróciłem z urlopu, odebrałem trzy pisma od komornika, który zawiadamiał o postępowaniu w sprawie 75 zł jakiegoś długu. Z tym że teraz mam zapłacić 530 zł - nie kryje zdenerwowania pan Paweł W. - Nawet nie napisał, o jaki dług chodzi.

Reklama

Reklama

Sprawę pana Pawła prowadzi sąd w Bielsku-Białej, komornik w Bydgoszczy oraz firma windykacyjna w Luksemburgu reprezentowana przez kancelarię w Pile. Od niej dowiedział się, że ma niezapłacony rachunek za telefon.

- Najpierw chciałem zapłacić. Potem przyszła refleksja, że przecież wcześniej nie dostałem żadnego upomnienia. Mieszkanie, w którym korzystałem z telefonu, sprzedałem siedem lat temu. Wtedy też zrezygnowałem z usług tego operatora. Byłem przekonany, że wszystko jest uregulowane. Rachunki zniszczyłem dawno.

Osób w podobnej sytuacji co pan Paweł jest coraz więcej.

- Ludzie są zalewani groźnie brzmiącymi pismami wzywającymi do zapłaty rachunków sprzed kilku, a nawet kilkunastu lat - przyznaje Karol Posachowicz z Biura Miejskiego Rzecznika Konsumentów w Toruniu. - Nadawcami są banki, operatorzy sieci, zakłady usługowe, ale także firmy windykacyjne, które skupują wierzytelności, czy działające na ich zlecenie kancelarie prawne. Gdy dłużnik nie reaguje, mogą kierować sprawę do sądu.

Najczęściej wezwania do zapłaty dotyczą kwot nieprzekraczających 10 tys. zł. Dlaczego? Gdy firma windykacyjna oddaje ją do sądu, ten rozpatruje pozew bez rozprawy, w trybie uproszczonym. Dłużnik dostaje tylko nakaz zapłaty z pouczeniem, że może wnieść sprzeciw od wyroku. W sprzeciwie może podnieść kwestię przedawnienia. Ma na to 14 dni.

Pan Paweł najpierw złoży wniosek o tak zwane przywrócenie terminu, gdyż nie otrzymywał wezwań.

- Wiele osób nawet nie wie o tym, że dług może ulec przedawnieniu. W przypadku abonamentu są to trzy lata. Ludzie zazwyczaj płacą albo w ogóle nie reagują, a firmy windykacyjne bazują na niewiedzy dłużników - zaznacza Karol Posachowicz.

Masz uwagi? Widzisz błąd? Zgłoś to administratorowi.

Tagi: Region, Toruń, Prawo, Przepisy, Problemy, Długi, Konsumenci, Windykacja, Finanse

Czytaj podobne:

Zobacz wszystkie tagi

Dyskretnie24.pl - Ogłoszenia erotyczne, erotyka Toruń