Czytelnicy krytycznie o zmianach na autobusowych trasach

Czytelnicy krytycznie o zmianach na autobusowych trasach

Tomasz Bielicki

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Nowa trasa linii nr 29, którą autobusy mają zacząć kursować od maja, nie wszystkim pasażerom MZK odpowiada

Nowa trasa linii nr 29, którą autobusy mają zacząć kursować od maja, nie wszystkim pasażerom MZK odpowiada ©Jacek Smarz

- Planowane zmiany w rozkładzie jazdy autobusu linii nr 29? To raczej jej likwidacja - twierdzi Czytelnik. - Dzięki nim moja droga do pracy wydłuży się teraz o godzinę.
Nowa trasa linii nr 29, którą autobusy mają zacząć kursować od maja, nie wszystkim pasażerom MZK odpowiada

Nowa trasa linii nr 29, którą autobusy mają zacząć kursować od maja, nie wszystkim pasażerom MZK odpowiada ©Jacek Smarz

O planach związanych ze zmianami w miejskiej komunikacji - w tym trasy linii nr 29 - pisaliśmy szczegółowo w „Nowościach” w poprzednim tygodniu. Nie wszystkim przypadły do gustu. Dlaczego?
[break]
- Do pracy dojeżdżam wsiadając na przystanku „Spółdzielnia” i jadę aż do Szpitala Dziecięcego. Moja córka wysiada jeden przystanek dalej, ponieważ uczy się w Szkole Podstawowej nr 32 - opowiada Czytelnik. - Zmiany, w wyniku których autobus będzie nie tylko dodatkowo jeździł po całym Rubinkowie, ale jeszcze kluczył po Rudaku, sprawią, że czas mojej codziennej trasy do pracy wydłuży się o ok. 50 minut. To dłużej niż jedzie się do Bydgoszczy po przebudowie torów. A z pierwotnego przebiegu tej trasy przez „stary” most zostały tylko przystanki początkowy i końcowy.

Dodatkowa trasa?


Propozycja Czytelnika polega na tym, aby nadać nowy numer wyznaczonej trasie, a linii nr 29 przywrócić starą trasę wiodącą przez most Piłsudskiego, Czerwoną Drogę, Odrodzenia, Żółkiewskiego i Szosę Lubicką.

Takie były sugestie i wnioski


- Ten problem nie dotyczy tylko mnie, ale także wielu osób, które pokonują ten odcinek od lat - mówi nasz Czytelnik. - Wskutek planowanych zmian będziemy musieli korzystać z przesiadki.
Co na to w Wydziale Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta?
- Zaproponowane zmiany wynikają z sugestii i wniosków mieszkańców lewobrzeżnego Torunia, zebranych od grudnia do marca oraz zgłaszanych na spotkaniach z prezydentem Torunia - twierdzi Krzysztof Przybyszewski, kierownik referatu ds. publicznego transportu zbiorowego. - Na co wskazywali mieszkańcy? Na brak połączenia Podgórza, Stawek, Rudaka i działek na Rudaku z ul. Żółkiewskiego, Dworcem Wschodnim oraz Galerią Copernicus, a także na brak połączenie Rubinkowa i Na Skarpie z działkami na Rudaku. Planowane zmiany w pełni realizują wszystkie postulaty zgłoszone przez mieszkańców.

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze (3)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

sebb (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Grębocin rozwija się bardzo szybko, są tam bloki, mieszka dużo osób, wielu studentów a jak dojazdu na UMK nie było bezpośrednio tak niema, a czy tak trudno przedłużyć trasę linii 40 Nad Strugę?...rozwiń całość

Grębocin rozwija się bardzo szybko, są tam bloki, mieszka dużo osób, wielu studentów a jak dojazdu na UMK nie było bezpośrednio tak niema, a czy tak trudno przedłużyć trasę linii 40 Nad Strugę? choćby nawet co drugi kurs? zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

podgórzanka (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Niestety,urzędnikom znów zabrakło wyobraźni! Autobus lini 29 nie jest autokarem wycieczkowym, tylko środkiem komuniacji miejskiej. Dlaczego mamy ponosić odpowiedzialność za brak koncepcji...rozwiń całość

Niestety,urzędnikom znów zabrakło wyobraźni! Autobus lini 29 nie jest autokarem wycieczkowym, tylko środkiem komuniacji miejskiej. Dlaczego mamy ponosić odpowiedzialność za brak koncepcji dotyczących mapy komunikacyjnej. 29 jest linią łączącą Podgórz ze Skarpą, a stpien jego wykorzystania, zwłaszcza w godzinach szczytu, powinien zadowolić urzędników. Po zmaianach będzie przeładowany, bo "zgarnie" pasazerów z Podgórza, Stawek, Rudaka. Wiem,że trudnouświadomić władzom miasta,że TORUŃ NIE JEST METROPOLIĄ i dojazd do pracy nie powinien trawć 50 minunut, tylko dlatego,że Pan Prezydent musiał wysłuchać kilku uwag na spotkaniach z mieszkańcami. Przykro mi ,że wykorzystuje się postulaty działkowców do walki z pracownikami i uczniami, którzy PRZEZ CAŁY ROK dojeżdzają do pracy.Nowy most miał polepszyć sytuacje komunikacyjną, a nie być ozdobą miasta. zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

hehehe (gość)

Zgłoś naruszenie treści

29 to była swego czasu bardzo szybka linia bo z mostu zjeżdżała na Bulwar i omijała centrum. potem przesunięto ją na Odrodzenia i Żółkiewskiego a Krzyś Przybyszewski tłumaczył że to po to aby...rozwiń całość

29 to była swego czasu bardzo szybka linia bo z mostu zjeżdżała na Bulwar i omijała centrum. potem przesunięto ją na Odrodzenia i Żółkiewskiego a Krzyś Przybyszewski tłumaczył że to po to aby mieszkańcy Podgórza mieli dojazd do Cinema City. Linią, która kursowała wyłącznie w dni powszednie w godzinach szczytu gdy połączenie między Podgórzem a Odrodzenia zapewniała 10/20. Chodziło tylko o to, aby 29 w szczycie podratowała częstotliwość poobcinanych kursów 22/31 na Skarpę. Propozycja Krzysia i Kowalleka to istotnie horrendum wydłużające tę trasę do granic możliwości, z niesamowitymi zawijasami stanowiąca w istocie trasę turystyczną godną aktualnej 13. Po 1 maja połączenie Rudaka z okolicami Dw. Wschodniego ma zapewnić 13 właśnie, a połączyć Podgórz z tym samym miejscem można delikatnie modyfikując trasę 44: zamiast prosto we Wschodnią niech jedzie ona Żółkiewskiego i Skłodowskiej-Curie.zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo