Do akademików toruńskiego uniwersytetu puka nowe

Do akademików toruńskiego uniwersytetu puka nowe

Alicja Cichocka

Aktualizacja:

Nowości Dziennik Toruński

Od października w Domu Studenckim nr 1 nie będzie już portierni przy wejściu

Od października w Domu Studenckim nr 1 nie będzie już portierni przy wejściu ©Jacek Smarz

Nie koniec oszczędności w domach studenckich UMK. W czterech akademikach o porządek zadba zewnętrzna firma sprzątająca, w „jedynce” UMK eksperymentalnie zlikwiduje portiernię.
Od października w Domu Studenckim nr 1 nie będzie już portierni przy wejściu

Od października w Domu Studenckim nr 1 nie będzie już portierni przy wejściu ©Jacek Smarz

Od nowego roku akademickiego, w Domu Studenckim nr 1 nie będzie portierek. - Zmieniamy filozofię, dajemy studentom więcej swobody i niezależności - uzasadnia taki ruch rzecznik UMK, Marcin Czyżniewski.
[break]
Studentom ten pomysł bardzo się podoba. - Równamy do standardów zachodnich, tam takie rozwiązania są powszechne i dobrze się sprawdzają. Jesteśmy dorosłymi ludźmi, nie potrzebujemy nadzoru - Hubert Jakubowski, szef samorządu studenckiego, z którym UMK konsultowało zmianę, przekonuje, że studenci o swoje bezpieczeństwo się nie obawiają. - Skargi np. na hałaśliwych sąsiadów lub nieprzyjemnych gości będzie można nadal zgłaszać do portierek, w pobliskim DS nr 6 - tłumaczy działanie nowego systemu.
UMK nie zamierza natomiast rezygnować z etatów kierowniczek akademików.

Studentom w to graj


Oczekiwania studentów są zbieżne z oszczędnościowym kursem władz UMK. W DS nr 1, jak w każdym akademiku, są cztery etaty portierek. Uczelnia zapewnia, że likwidacja portierni nie przełoży się na zwolnienia pracownic, ale na pewno oznacza pewne ruchy kadrowe. - Skorzystamy z naturalnych odejść - o konkretach kierownik Zbigniew Olszewski z działu domów studenckich i hoteli asystenckich mówi jednak niechętnie.
Studenci z „jedynki” przy wejściu do budynku już teraz korzystają z tradycyjnych kluczy. Przy okazji remontu w wakacje w akademiku prawdopodobnie pojawi się system klucza elektronicznego, np. taki, jaki otwiera obecnie akademikowe rowerownie. O bezpieczeństwo studentów zadbają też kamery wewnątrz budynku, o ile studenci zażyczą sobie ich włączenia (podgląd będą miały portierki w DS nr 6). Obecnie system monitoringu w akademikach widzi tylko newralgiczne miejsca - np. wejście. Po protestach studentów obraz z kamer zamontowanych na korytarzach wyłączono.
To zresztą nie koniec zmian w akademikach. Uniwersytet wkrótce ogłosi przetarg na zewnętrzną firmę sprzątającą, która zadba o czystość w czterech domach studenckich w centrum - nr 1,2,3 i 5. Co z ulokowanym w centrum DS nr 6? - W wakacje służy za hostel, tu postawimy na swoich ludzi - stwierdza kierownik Olszewski.

UMK etatów nie gwarantuje


Siedem pań sprzątających z czterech pozostałych akademików w centrum przejmie wybrana w przetargu firma. UMK postawi warunek, żeby zadania były wykonywane siłami obecnie zatrudnionych pań, ale gwarancji zatrudnienia wszystkim (nie mówiąc już o etacie) nie daje. Jeśli nowy system bez portierek oraz z zewnętrzną firmą sprzątającą sprawdzi się, to niewykluczone, że UMK wprowadzi oba rozwiązania w kolejnych akademikach.

Czytaj treści premium w Nowościach Dziennika Toruńskiego Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze (3)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ja (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Studenci są dorośli i odpowiedzialni?! tylko nieliczni! reszta to zgraja niedojrzałych dzieciaków, którym różne głupoty przychodzą do głowy. UMK chce oszczędności? no to gratuluję pomysłu! bez...rozwiń całość

Studenci są dorośli i odpowiedzialni?! tylko nieliczni! reszta to zgraja niedojrzałych dzieciaków, którym różne głupoty przychodzą do głowy. UMK chce oszczędności? no to gratuluję pomysłu! bez nadzoru zrobi się wolna amerykanka, studenci będą przyjmować gości bez nadzoru a to na pewno wpłynie na poprawę budżetu UMK. Oczywiście, jak zwykle w chwilach grozy zaradzić będzie musiała inna recepcjonistka. Ciekawe czy te kobiety dostaną chociaż wyższe wynagrodzenie? Dziwi mnie jednak fakt, że kiedy likwidowano stołówki, żaden z pracowników nie został bez prac. Kto mógł szedł na emeryturę, resztę przesunięto na inne stanowiska. Teraz chcą się pozbyć pokojowych i recepcjonistek. Przypominam,że to oni kiedyś spłacali długi stołówek, mimo, ze nie mieli z nimi nic wspólnego. I tak oto wygląda wdzięczność. Dlaczego władze uczelni nie zabiorą się za kadrę administracji? Jest ich stanowczo za dużo. Poza tym ich praca daje wiele do życzenia.Zwłaszcza ich chamstwo i niekompetencja( w większości). Ale co się dziwić, skoro tak każdy jest czyjąś rodziną. Nie liczą się kwalifikacje tylko nazwisko. Może tym władze powinny się zainteresować.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

asiek (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Studenci są dorośli i odpowiedzialni,można im powierzyć DS 1 ,dlaczego w sytuacjach trudnych mają. studenci prosić o wsparcie DS 6 ? ,a nie policję,pogotowie,straż pożarną,miejsk,

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

okular (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Zewnętrzna firma sprzątająca przydała by się też w hotelach asystenckich.Tam do sprzątania klatek schodowych i korytarzy używa się środków zapachowych i nabłyszczających a nie środków czystości....rozwiń całość

Zewnętrzna firma sprzątająca przydała by się też w hotelach asystenckich.Tam do sprzątania klatek schodowych i korytarzy używa się środków zapachowych i nabłyszczających a nie środków czystości. Niestety nowa firma musiałaby zaczynać od kwasu, żeby pozbyć się wieloletniego wtartego brudu!zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Warto zobaczyć

Wideo