Toruń
Kamienie pomnika, który przez wiele lat był tajemnicą,...

Kamienie pomnika, który przez wiele lat był tajemnicą, wreszcie przemówiły

Magdalena Niedzielska

Nowości

Aktualizacja:

Nowości

Tak prezentował się pomnik w dwudziestoleciu międzywojennym. Był wówczas punktem zbornym wycieczek na Barbarkę

Tak prezentował się pomnik w dwudziestoleciu międzywojennym. Był wówczas punktem zbornym wycieczek na Barbarkę ©Archiwum

Zagadka, która od lat nurtowała wielu miłośników Torunia, rozwiązana. Niedaleko Fortu VII nie stoją żadne „chwalebne kamienie”. Tajemniczego pomnika nie zbudowali Francuzi. Nie upamiętnia on również ofiary katastrofy lotniczej.
Tak prezentował się pomnik w dwudziestoleciu międzywojennym. Był wówczas punktem zbornym wycieczek na Barbarkę

Tak prezentował się pomnik w dwudziestoleciu międzywojennym. Był wówczas punktem zbornym wycieczek na Barbarkę ©Archiwum

[break]
Od wielu już lat niepozorny kamienny obelisk stojący w pobliżu Fortu VII przy drodze leśnej prowadzącej od ulicy Polnej ku Barbarce, zwany potocznie mianem „chwalebnych kamieni”, jest częścią lokalnej toruńskiej legendy miejskiej. Nietypowe jak na pomnik usytuowanie w odległym od centrum miasta lesie, brak jakichkolwiek informacji o czasie powstania i celu wystawienia pobudzały wyobraźnię i stawianie różnorakich hipotez.
Rozliczne koncepcje sytuowały czas powstania pomiędzy początkiem lat siedemdziesiątych XIX w. a okresem I wojny; widziały jego budowniczych w jeńcach francuskich obecnych w Toruniu po wojnie prusko-francuskiej 1870/1871 roku. Wiązały go też z rzekomą katastrofą lotniczą, lożą wolnomularską, czy też praktykami okultystycznymi, a nawet kultem fallicznym. Dodatkowo mylące stało się odczytanie wieńczącego obelisk niemieckiego napisu jako „RuehmeniSteine”, co tłumaczono jako „chwalebne kamienie”. Tymczasem winien on być odczytany odwrotnie jako „Steine ruehmen (rühmen)” - „kamienie głoszą chwałę”, „sławią”.

Na łamach „Nowości”


W opublikowanym 14 lipca 2007 roku na łamach „Nowości” artykule redaktor Marek Nienartowicz pisał: „Nie wiadomo natomiast, jakie są początki pomnika. Kiedy i dlaczego powstał. Wersje są dwie. Według jednej, pomnik upamiętnia jeńców armii francuskiej pracujących przy budowie toruńskich fortów. Według innej wersji, pomnik powstał w latach 1912-1919. Zbudował go jeden z pułków toruńskiego garnizonu”. To drugie przypuszczenie okazało się najbliższe prawdy historycznej.

Kiedy zatem, kto, i dlaczego, pomnik ten wystawił?

18 grudnia tego roku mija dokładnie sto lat od uroczystości odsłonięcia obelisku. Rankiem 18 grudnia 1915 roku wzięli w niej udział goście, wśród których było kilku oficerów, w tym inicjator pomnika zastępca komendanta twierdzy gen. von Ditfurth, orkiestra wojskowa oraz jako przedstawiciel miasta burmistrz Willy Stachowitz, i przede wszystkim budowniczowie pomnika - żołnierze rezerwy pierwszej kompanii piątego pułku piechoty stacjonującego w twierdzy toruńskiej.

Architekt i jego dzieło


Zrealizowali oni projekt nakreślony przez żołnierza rezerwy Kurta Kästnera, określonego jako architekt z Charlottenburga, wówczas samodzielnego podberlińskiego miasta (dziś jest dzielnicą Berlina).
Tak musiał wyglądać pomnik sto lat temu, niedługo po odsłonięciu
Archiwum
Liczący prawie sześć metrów monument o przekroju około metra wykonany z kamieni polnych stanął zapewne na przełomie października i listopada 1915 roku, a pierwsza prasowa informacja na jego temat pojawiła się na łamach miejscowej niemieckiej gazety „Die Presse” w felietonie „Steine rühmen” z siódmego listopada. Górną część stanowił liczący 2,25 metra wysokości cementowy bęben, wykonany w toruńskiej wytwórni Irmera, transportowany na miejsce, wobec braku koni, przez 25 robotników. To na nim właśnie znalazł się ów intrygujący napis: STEINE RUEHMEN; 50-centymetrowe litery zaczynały się i kończyły wizerunkiem Krzyża Żelaznego i były pokryte żółtą farbą. Pomnik ten uzupełniony został dwoma murkami, a na ich obu końcach umieszczone zostały znicze na ogień. Całość dopełniały dwie zagłębione i obwiedzione kamieniami polnymi grządki kwiatowe. Żołnierze pułku uwiecznili swoje imiona na przytwierdzonych tabliczkach.

PRZECZYTAJ: Tajemnicze kamienie wreszcie przemówiły

Co znaczył niemiecki napis: „kamienie głoszą chwałę”? Nieznany autor pierwszej prasowej wzmianki z początku listopada tysiąc dziewięćset piętnastego roku napisał: „Pomnik ten zbudowany z mówiących kamieni - „Steine rühmen” - mówi napis - uwiecznić ma na stulecia, jeśli nie na tysiąclecia, czas wojny światowej, która raz także otoczyła mury Torunia”. Rok wcześniej rosyjska inwazja na Prusy Wschodnie w pierwszych dniach pierwszej wojny światowej zagroziła również bardziej na zachód położonym częściom ówczesnej Rzeszy, w tym i Toruniowi. Dopiero po niemieckim zwycięstwie nad armią rosyjską w bitwie pod Tannenbergiem (Stębarkiem) w sierpniu tysiąc dziewięćset czternastego roku zagrożenie to minęło i Toruń jako miasto-twierdza już do końca wojny znajdował się w bezpiecznej odległości od linii frontu wschodniego.

Ciężkie i trudne czasy


Wzniesienie pomnika można zatem rozumieć jako podziękowanie za wojenne zwycięstwo dla wszystkich walczących żołnierzy niemieckich, którzy ochronili miasto od wojennych zniszczeń, a także dla bezpośrednich obrońców twierdzy toruńskiej w trudnych dniach sierpniowych 1914 roku. Przemawiający pod pomnikiem burmistrz Willy Stachowitz powiedział:

„Niech te kamienie mówią i głoszą w następnych stuleciach chwałę: że czas był kiedyś ciężki i trudny, ale to był także czas wielkości, w którym nasz naród stał tak pewnie, jak teraz ten pomnik z granitu i cementu”.

W trzy lata od opisanych wydarzeń klęska na frontach I wojny światowej rozwiała mit niemieckiego Wschodu mającego trwać przez wieki. W postaci pomnika w pobliżu Barbarki pozostał jednak jego ślad.

Warto wiedzieć: Ciąg dalszy niebawem nastąpi


Szerzej o tym pomniku, jak i o pomniku Krzyża Żelaznego na Rynku Staromiejskim w najbliższym „Roczniku Toruńskim”.

Profesor Magdalena Niedzielska jest kierownikiem Zakładu Historii XIX wieku w Instytucie Historii i Archiwistyki Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Tytuł, śródtytuły oraz zdjęcia i ich podpisy pochodzą od redakcji.

Czytaj także

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia

    zfałata (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Może by miasto chociaż w części odtworzyło wygląd tego miejsca ?. Przecież tam masa ludzi się przewija przez cały rok -piesi,biegacze,rowerzyści,byłoby fajne miejsce na odpoczynek.Ławki to...rozwiń całość

    Może by miasto chociaż w części odtworzyło wygląd tego miejsca ?. Przecież tam masa ludzi się przewija przez cały rok -piesi,biegacze,rowerzyści,byłoby fajne miejsce na odpoczynek.Ławki to musiałaby być z betonu bo ta solidarnościowa wolność wszystko poniszczy w parę dni.Myślę,że pomimo debili co niszczą wszystko i tak warto spróbować .zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia

    JaCh (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    wiem, że pomnik pruski, ale... może władze naszego pięknego miasta zadbały o ten pomnik, teraz kiedy wiadomo skąd się wziął i co upamiętnia. Niewiele trzeba - tabliczkę pamiątkową z nazwiskiem Pani...rozwiń całość

    wiem, że pomnik pruski, ale... może władze naszego pięknego miasta zadbały o ten pomnik, teraz kiedy wiadomo skąd się wziął i co upamiętnia. Niewiele trzeba - tabliczkę pamiątkową z nazwiskiem Pani Profesor, wyjaśnienie zakrętów historii. Wiem, że las, że żadna ławeczka tam nie przeżyła dłużej niż pół roku, nawet szlabany do lasu znikają... ale może warto ?zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Warto zobaczyć

    Wideo

    Gry On Line - Zagraj Reklama